Inwestowanie w rzadkie polskie znaczki pocztowe, szczególnie te z okresów przejściowych (1918-1919), wymaga od kolekcjonera wysokiej czujności. Wzrost wartości rynkowej unikatów sprawił, że na rynku obok autentycznych walorów pojawiają się wysokiej klasy fałszerstwa, przedruki oraz znaczki manipulowane, które na pierwszy rzut oka nie budzą podejrzeń.
Rodzaje manipulacji filatelistycznych
Do najczęstszych technik fałszerskich, z którymi musi mierzyć się profesjonalny rynek, należą:
- Fałszywe nadruki: Naniesione na autentyczne, tanie znaczki bazowe, aby imitować rzadkie wydania lokalne (np. krakowskie czy lubelskie).
- Reparacje mechaniczne: "Dosztukowane" ząbkowanie lub uzupełniane ubytki papieru, które są niemal niewidoczne bez użycia lampy kwarcowej.
- Re-gumowanie: Ponowne naniesienie gumy na znaczki kasowane lub z podlepką, aby udawały stan czysty (**) o pełnej wartości.
Kryteria weryfikacji autentyczności
Podstawą bezpiecznych zakupów jest analiza porównawcza rysunku nadruku, farby drukarskiej oraz charakterystyki ząbkowania. W przypadku wydań o wysokim stopniu skomplikowania, takich jak pierwsze polskie emisje, niezbędne jest korzystanie z materiałów porównawczych i analizy mikroskopowej struktury włókien papieru.
Archiwizacja i notowania rynkowe
W procesie budowania bezpiecznej kolekcji inwestycyjnej kluczowe jest śledzenie pojawiających się na rynku odmian i weryfikacja ich z certyfikowaną dokumentacją. Jako uzupełnienie literatury fachowej, niezwykle cenna okazuje się bieżąca dokumentacja rynku filatelistycznego, która pozwala na porównanie detali nadruków i gwarancji eksperckich na przestrzeni wielu notowań.
Pamiętajmy, że posiadanie atestu uznanego eksperta PZF lub międzynarodowego rzeczoznawcy to jedyna pełna gwarancja, że rzadki walor jest autentyczny i zachowuje swoją płynność inwestycyjną.
